Msza św. pod przewodnictwem bp Andrzeja Suskiego zgromadziła kilkunastu kapłanów, siostry zakonne, wdowy konsekrowane, seminarzystów oraz osoby świeckie. Zgromadzeni dziękowali Bogu za to, że powołuje kogo chce i kiedy chce. – Dla Boga nigdy nie jest za późno – podkreśliła Teresa Czajkowska-Jędras, nowo konsekrowana wdowa.

Po Ewangelii nastąpiło przedstawienie wdów, które pragną żyć radami ewangelicznymi. Po przedstawieniu kandydatek przez ks. kan. Andrzeja Piontkowskiego, który jest odpowiedzialny za formację wdów w diecezji, kandydatki wypowiedziały swoje: „Oto jestem”, jako wyraz gotowości do oddania się Chrystusowi Oblubieńcowi.

W homilii bp Suski podkreślił, że Boże Słowo ma ogromną moc i wszystkim tym, którzy go słuchają i wprowadzają je w życie daje prawdziwą radość, której świat nie może odebrać. – Słowo Boga jest twarde i wymagające, ale jednocześnie jest pełne miłości. Oddziela fałsz od prawdy jasno i zdecydowanie. Nie zostawia nas w niepewności. Słowo mocne jak skała. Dobre i miłosierne jak dłonie matki. Podnoszące w górę jak ramiona dobrego ojca – mówił bp Suski. Chrystus wzywa każdego z nas do otwarcia się na Jego słowo. Tylko dzięki otwartemu sercu człowiek może usłyszeć głos wzywającego go Boga i wejść na drogę powołania.

Hierarcha zaznaczył, że Kościół od początku swego istnienia na wzór Mistrza z Nazaretu otaczał wdowy szczególną troską. – Wdowieństwo na równi z dziewictwem jest duchowym ideałem, który otwiera człowieka na działanie Boże. Wdowy dobrowolnie wyrzekają się wszystkiego, co rozprasza i oddają się modlitwie i dziełom miłosierdzia – mówił bp Suski.

Przed błogosławieństwem bp Suski pobłogosławił krzyże, które na pamiątkę tego wydarzenia otrzymały wdowy konsekrowane.

Do grona wdów konsekrowanych diecezji toruńskiej dołączyły: Teresa Małgorzata Czajkowska-Jędras z parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Bierzgłowie oraz Grażyna Waśko z parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Toruniu.
xpb/Toruń/KAI
Zdjęcia: Katolicki Toruń