Pogoda dopisała, rzesze mieszkańców przybyły na plac przed teatrem, skąd wyruszyć mieli trzej królowie, aby oddać pokłon Dzieciątku. W samo południe odmówiono modlitwę Anioł Pański.

- Te uliczne jasełka, które angażują dziesiątki tysięcy osób idących w wielobarwnych orszakach w wielu miejscowościach w Polsce i zagranicą, stanowią już ważny element ewangelizacji kultury, o której wielokrotnie mówił i o którą wielokrotnie zabiegał św. Jan Paweł II - pisał bp Wiesław Śmigiel w liście skierowanym do uczestników orszaku. List przeczytał ks. kan. Zbigniew Gański.

Pierwszą scenę „Zwiastowanie” przedstawili młodzi z parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Grudziądzu. Następnie uformowany orszak ruszył ulicami miasta w kierunku grudziądzkiego Rynku. Do betlejemskiego żłóbka ruszyli: Gwiazda, chorągwie, aniołki, pastuszkowie, trzej królowie, Bractwo Kurkowe, orszaki królewskie, kapłani i koordynatorzy parafialni, organista z chórem w strojach jerozolimskich, mieszkańcy miasta i harcerze.

W czasie drogi odegrano kolejne sceny: scena II „Nawiedzenie Św. Elżbiety” przygotowana przez parafię pw. św. Mikołaja, scena III „Dobra nowina na Polu Pasterzy” przedstawiona przez parafię pw. Wniebowzięcia NMP w Mokrem, scena IV „Walka Dobra ze złem” odegrana przez parafię pw. św. Józefa Oblubieńca w Mniszku. Finałowa scena Orszaku Trzech Króli miała miejsce na grudziądzkim Rynku Głównym. Trzej Królowie, a po nich pozostali, złożyli pokłon Dzieciątku. W rolę Świętej Rodziny wcielili się Karolina i Marcin Manikowscy wraz z dziećmi. Jezuska zagrała mała Marta.

Gwiazdę prowadzącą Orszak Trzech Króli w Grudziądzu, w tym roku przygotowała parafia pw. Ducha Św.

Tekst i zdjęcia: Małgorzata Borkowska