Jest miasteczkiem powiatowym, leżącym niedaleko od granicy z Federacją Rosyjską, oddalonym od Witebska (diecezja witebska) o 50 km. Pierwsze wzmianki o miejscowości pochodzą z drugiej połowy XIII wieku. Tereny te to dawne Kresy Rzeczpospolitej przed I rozbiorem Polski.


Życie religijne tamtej ludności jest bardzo ubogie, gdyż przez blisko 80 lat nie widziano tam księdza ani kościoła. „Gadarok stanowi przykład duchowej pustyni. U źródeł tej rzeczywistości stoją uwarunkowania historyczno- -polityczne, wzajemne uprzedzenia polsko-rosyjskie, różne tradycje i praktyki religijne. Wszystko to nie sprzyjało ewangelizacji tych ziem w przeszłości i ciąży do dnia dzisiejszego” – powiedział ks. Garncarek. Prowadzona była ateizacja, burzono kościoły, zamykano świątynie i zamieniano je na sale kinowe, sklepy, magazyny, składy budowlane, składnice złomu czy nawozów, a nawet na szalety. „Kiedy w 2000 r., po długiej nieobecności, pojawił się ksiądz, ludzie sami zgłaszali się do niego” – z radością dodał Ksiądz Jan. Ludzie z Białorusi włączyli się w tworzenie parafii. Msze św. najpierw odbywały się w mieszkaniu bloku spółdzielczego u jednej z parafianek, potem w mieszkaniu księdza. Takie były warunki – trudne choć radosne.

W nowo utworzonej parafii pracują dwie siostry zakonne ze zgromadzenia służebniczek. Zajmują się katechizacją dzieci i dorosłych, dbają o kościół i pomagają w jego budowie, przygotowują oprawę liturgiczną, opiekują się rodzinami w potrzebie i chorymi dziećmi z Domu Dziecka. Świątynia wymaga m.in. zainstalowania okien, położenia posadzki, budowy schodów wejściowych, wieży oraz wyposażenia wnętrza (ołtarz, ławki).

Ksiądz Misjonarz jest zaangażowany w pracę parafialną, dociera do katolików. „Praca nie łatwa, ale daje satysfakcję i radość” – potwierdza ks. Jan Garncarek. Dlatego przyjazdy do Polski są działaniem na rzecz zagubionego człowieka, a każda złotówka przekazana na Kościół na Białorusi nie jest zmarnowana.

Magdalena Zawacka