Obchody rozpoczęły się Nowenną do Matki Bożej w diecezjalnym sanktuarium Miłosierdzia Bożego. Omadlano wszystkie sprawy Kościoła diecezjalnego i wzywano opieki Maryi. Po czuwaniu przed obrazem Matki Bożej wierni pod przewodnictwem bpa Wiesława Śmigla wyszli na ulice miasta, by w uroczystej procesji przejść do sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy, Patronki diecezji.

Procesja ulicami Torunia jest aktem wdzięczności za ocalenie łaskami słynącej ikony z pożogi wojennej i trwa nieprzerwanie od 1947 roku (z wyjątkiem przerwy w latach komunizmu). Tegoroczna procesja miała jeszcze jeden aspekt. Była wynagrodzeniem za grzechy bluźnierstwa i profanacji, jakie miały miejsce w Polsce, także w Toruniu.

Podczas procesji modlono się za wszystkie stany Kościoła, za niewierzących i błądzących oraz za chorych, samotnych, bezrobotnych, a także o nowe, święte i liczne powołania do służby Bożej.

W homilii bp Wiesław Śmigiel podkreślił, że Matka Boża pomaga w każdej sytuacji. – Jest wrażliwa, dyskretna, pełna miłości i skuteczna – mówił. Zaznaczył, że Maryja jest dla wierzących tak ważna, że „jeśli ktoś chce nas obrazić lub dopuszcza się prowokacji to często uderza właśnie w Matkę Bożą, w Jej wizerunek”. – Zrozumiałe, że to boli chrześcijan, bo wiara pozwala w Maryi zobaczyć naprawdę Matkę, a nikt nie godzi się na obrażanie swojej Mamy – dodał. Zaznaczył, że takie prowokacje są najbardziej perfidne i złośliwe. Przypomniał także, że historia zna takie działania. W czasie komunizmu aresztowano obraz Matki Bożej Jasnogórskiej myśląc, że to zakończy peregrynację. Tymczasem to obudziło jeszcze żywszą wiarę i miłość. – Tak długo, jak będzie z nami Matka, a my będziemy patrzeć na Nią oczami wiary, będziemy Ją szanowali, tak długo będziemy mieli wspólny dom – podkreślił.
 


Hierarcha zauważył, że najważniejszym przejawem pomocy Maryi nie jest Jej doraźna pomoc, czy rozwiązywanie naszych problemów, ale to, że Ona uczy nas ich pokonywania i przezwyciężania. Podprowadza, trzyma za rękę, wskazuje drogę, ale nie wyręcza. – Maryja nie tyle chce za nas rozwiązać problemy, to w jakiś sposób odbierałoby nam godność, choć w chwilach trudnych, beznadziejnych jest na to gotowa, ale najpierw robi wszystko, byśmy to my rozwiązali problemy. Ona pokazuje jak je rozwiązać, daje nam narzędzia – mówił bp Śmigiel.

– Jej pomoc to nauka życia – dodał. Przypomniał, że uczy nas przede wszystkim słuchania Słowa Bożego. – Słowo Boże ukryte w sercu Maryi to słowo, które owocuje, przekłada się na czyny miłości – mówił.

Ksiądz biskup wskazał na trzy narzędzia jakie daje nam Maryja. – Pierwszym z nich jest otwarcie na Słowo Boga, posłuszeństwo Słowu. Maryja całym swoim życiem uczy Kościół, każdego z nas, że tylko posłuszeństwo Słowu Bożemu może dać nam szczęście – podkreślił. Drugim narzędziem jest modlitwa. Za każdym razem kiedy przychodzi, objawia się człowiekowi to wzywa do modlitwy, zwłaszcza różańcowej. Trzecie narzędzie to sakramenty święte. Maryja wielokrotnie wzywa do częstej Komunii św. i do pokuty.

Na zakończenie Eucharystii bp Wiesław odmówił akt zawierzenia diecezji matce Bożej i zachęcił wiernych do częstego nawiedzania sanktuarium Patronki diecezji toruńskiej, by tu, jak w domu przy boku Matki, uczyć się wsłuchiwania się w Słowo Boga, trwania na modlitwie i życia sakramentami.
xpb/Toruń

Zdjęcia: Ewa Jankowska