Mieszkaliśmy w Ośrodku Misyjnym prowadzonym przez księży Werbistów. Pierwszego dnia, po krótkim odpoczynku oraz po kilkunastogodzinnej podróży pociągiem, udaliśmy się na spacer po Krupówkach, najsłynniejszej ulicy Zakopanego. Pierwszym szczytem, który zdobyliśmy w ramach „rozgrzewki”, był Nosal (1206 m n.p.m.) oraz obejrzeliśmy pustelnię brata Alberta na Kalatówkach. Kolejna trasa górska wiodła z Gronika przez Dolinę Małej Łąki na Giewont (1895 m n.p.m.), z którego zeszliśmy do Kuźnic, przez Dolinę Kondratową. Dodatkowym utrudnieniem doskonalącym naszą cierpliwość było oczekiwanie na możliwość wejścia na szlak, na końcowym podwierzchołkowym odcinku. Giewont należy do najbardziej popularnych szczytów i w sezonie, przy dobrej pogodzie, tworzą się długie kolejki (czekaliśmy 2 godziny, by wejść na szczyt). Jednym

z piękniejszych szlaków, gdzie mieliśmy okazję podziwiać przepiękne widoki, była droga z Doliny Kościeliskiej, przez Jaskinię Mroźną oraz dalej przez Dolinę Tymanową i Chudą Przełączkę na Ciemniak (2096 m n.p.m.). Była to trudna droga, bardzo męcząca, ale dająca dużo satysfakcji. Po takiej wspinaczce nie zabrakło odważnych i spragnionych przepięknych górskich widoków, gdzie trzech śmiałków( kl. Michał, Galeś i Kamil) udało się na spacer w stronę Kasprowego Wierchu (1987 m n.p.m.) – „i nawet tam dotarli”. Pozostali wykorzystali wolny czas na odpoczynek w basenie z przepięknym widokiem na Giewont. Na zakończenie wyjazdu odwiedziliśmy sanktuarium Matki Bożej
Fatimskiej na Krzeptówkach, które zostało wybudowane przez górali jako wotum wdzięczności za uratowanie Jana Pawła II podczas zamachu na Placu św. Piotra w Rzymie. Podczas naszego pobytu w Tatrach, każdego dnia uczestniczyliśmy we Mszy św. sprawowanej przez ks. Rafała. Była to wspaniała okazja, by za te piękne widoki oraz doświadczenie wspólnoty Panu Bogu podziękować.
Dziękujemy ks. Rafałowi za ten wspaniały czas, za jego zaangażowanie, troskę, niesamowitą górską witalność oraz za świadectwo radośnie przeżywanego kapłaństwa. Za pomoc w organizacji naszego wyjazdu dziękujemy księdzu biskupowi Andrzejowi Suskiemu.

Lektor Kamil Sobczak