Wytrwałość rodzi się w codzienności
W wielu kościołach „podopieczni” Świętego gromadzili się na Mszach św., aby wypraszać za jego przyczyną błogosławieństwo Boże i potrzebne dary Ducha Świętego w kolejnym roku nauki i służby przy ołtarzu Pana.
Nie
mogło zatem zabraknąć takiego eucharystycznego spotkania także w
kościele pw. św. Wojciecha w Lidzbarku. Uroczystą Mszę św. ku
czci św. Stanisława sprawowali wikariusze parafii – ks. Zbigniew
Sikorski i ks. Krzysztof Górski. Przewodniczący celebry – ks.
Sikorski, przybliżył zgromadzonej na Eucharystii młodzieży
biografię ich patrona. Na uwagę w życiu św. Stanisława zasługuje
fakt – mówił kaznodzieja, że potrafił on pogodzić naukę, na
którą poświęcał wiele czasu, z bogatym życiem duchowym, to
znaczy z kontemplacją, praktykowaniem ascezy i zadawanym sobie
pokutom oraz wytrwałość, z jaką próbował wstąpić do zakonu
jezuitów, pomimo wielu trudności, jakie stawiali na drodze jego
życia dorośli. W końcu – kontynuował ks. Zbigniew – w wieku
17 lat został przyjęty do zakonu, a rok później złożył śluby
zakonne. Wielkim pragnieniem Staszka było odejście z tego świata w
uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny oraz osobiste
przypatrzenie się tym uroczystościom, więcej – nawet
uczestniczenie w nich – podkreślił kaznodzieja, wśród świętych
i aniołów. Ta tęsknota za niebem ziściła się. 10 sierpnia
Staszek ciężko zachorował, a 15 sierpnia z modlitwą różańcową
na ustach zmarł.
W
dalszej części kazania ks. Sikorski powiedział, że św. Stanisław
Kostka uczy każdego z nas „dobrego wykorzystywania każdej chwili,
która jest nam dana”, ponieważ czas nigdy się nie powtarza. „To,
co dzieje się teraz, ta chwila nigdy więcej nie powróci” –
mówił dalej kaznodzieja. „Młodzi ludzie wiele rzeczy odkładają
na później, a św. Stanisław uczy, że tego jutra może już nie
być”. Dlatego upartości Staszka, z jaką dążył on do dobrego
celu, Pan Bóg wychodził naprzeciw. „I wam – kontynuował ks.
Zbigniew – nie wolno ustać w dążeniu do celu, pomimo przeszkód,
które będą się pojawiały w życiu”. Bo „gdyby Stanisław na
samym początku swojej drogi stwierdził, że skoro inni nie chcą,
nie pozwalają, dzisiaj nie spotkalibyśmy się na tej Mszy św.
wspominając św. Stanisława, nie cieszylibyśmy się sobą
nawzajem” – mówił do młodzieży kaznodzieja. Skutki działania
Staszka, wytrwałości z jaką dążył do celu trwają po dziś
dzień, „skutki twojej wytrwałości w dążeniu do celu, też będą
trwały po tobie, choć ciebie już nie będzie. A to, co zrobisz tu
na ziemi, daj Boże, aby trwało jak najdłużej”.
Kończąc
kazanie, ks. Sikorski zachęcił młodzież do tego, aby nie ustawała
w drodze do celu, który Pan Bóg złożył w jej sercach.
Przypomniał także, że wytrwałość rodzi się w codzienności,
zaczyna się od najprostszych i najdrobniejszych rzeczy, takich jak:
porządek w pokoju, posłuszeństwo i czas poświęcony rodzicom,
odrabianie lekcji, punktualność i obowiązkowość.
Po Mszy
św. młodzież klas drugich szkół ponadgimnazjalnych udała się
do salki parafialnej na spotkanie w ramach katechezy przygotowującej
do sakramentu małżeństwa.
ks. Krzysztof Górski