„Ojcze, uświęć ich w prawdzie, spraw, aby stanowili jedno”
(por. J 17, 17nn)

18 czerwca br. w diecezjalnym Sanktuarium Miłosierdzia Bożego na toruńskich Koniuchach trzynastu diakonów przyjęło święcenia prezbiteratu oddając się tym samym na wyłączną służbę Bogu i bliźnim. Sakramentu kapłaństwa udzielił i słowo Boże wygłosił Biskup Toruński Andrzej Suski.

„W liturgii święceń przychodzi Jezus i mówi >>Pokój wam<<” rozpoczął Kaznodzieja. „Pokój wam” to słowa skierowane do mających przyjąć święcenia kapłańskie, ale również do ich rodziców, wychowawców, kapłanów. Nie są to puste słowa, bowiem za nimi idzie moc Ducha św., który poprzez udzielenie swoich darów upodabnia do samego Jezusa Chrystusa. „Pokój wam” do swych uczniów mówi Jezus Zmartwychwstały, który ukazuje swe dłonie ze śladami męki – to dłonie kapłana: poranione dźwiganiem, przybite do krzyża i z krzyża obejmujące każdego człowieka. W te dłonie właśnie przyszli neoprezbiterzy winni złożyć swoje wszelkie nadzieje.

Dzień święceń to ten, który „dał wam Pan, bo od tej chwili nazywać was będzie swoimi przyjaciółmi” podkreślił bp Andrzej. To dzień radości dla mających przyjąć świecenia, jak również dla ich bliskich. Jest to też czas posłania – Pan posyła swych uczniów, by występowali w Jego imieniu, pełnili Jego wolę i Jego misję. „Posłany jednak musi znać Posyłającego”, przez co kapłan musi znać Kościół, kochać Kościół i słuchać Kościoła.

W niejednym młodym, kapłańskim sercach tli się niekiedy niepewność, czy podoła wszystkim obowiązkom i wyzwaniom obranej drogi. Kaznodzieja przekonywał jednak, by się nie lękać, bo gwarantem słuszności tej drogi jest sam Jezus Chrystus, który żywy działa poprzez kapłanów i głosi Dobrą Nowinę, rozgrzesza, błogosławi. Umocnieniem natomiast jest Duch św.

Bp Andrzej Suski nawiązał również do nauczania bł. Jana Pawła II. Wielki papież Polak mówił, że Kościół winien żyć Ewangelią pokoju. Dla Ludu Bożego pokój ten osiągalny jest w sakramencie pokuty i pojednania. Tegoroczne święcenia odbyły się w sanktuarium Miłosierdzia Bożego, co wpisuje się w powołanie do kapłaństwa, gdyż od tej pory neoprezbiterzy staną się również szafarzami Miłosierdzia Bożego w sakramencie pokuty i pojednania. Pokój Chrystusowy neoprezbiterzy zaniosą nie tylko poprzez spowiedź, ale również poprzez służbę dla chorych, potrzebujących, nie mających nadziei. „Głoście i czyńcie Miłosierdzie Boże, pełnijcie to, czego innych będziecie nauczać” nawoływał na zakończenie bp Andrzej.

W dalszej części uroczystości Biskup pouczył kandydatów na prezbiterów o obowiązkach, które przyjmą na siebie wraz z darem kapłaństwa. Kandydaci, wkładając swoje dłonie w dłonie biskupa, uczynili gest symbolizujący ojcowską i synowską więź biskupa oraz jego prezbiterów. Okazali szacunek i posłuszeństwo biskupowi i jego następcom. Wyraziwszy wolę przyjęcia święceń, kandydaci do kapłaństwa leżąc krzyżem, odmówili wraz z wiernymi Litanię do Wszystkich Świętych, co jest znakiem zawierzenia i modlitwy. Następnie biskup na głowę każdego z kandydatów nałożył swe ręce i odmówił modlitwę konsekracyjną, po czym dłonie nałożyli wszyscy kapłani zgromadzeni w świątyni. Po przyjęciu szat i naczyń liturgicznych oraz namaszczeniu dłoni, zakończył się obrzęd święceń. Trzynastu nowych kapłanów stanęło przy Ołtarzu Pana i wraz z Biskupem po raz pierwszy sprawowało Eucharystię.

Joanna Kruczyńska