Biskup senior przewodniczył również Eucharystii. We Mszy św. uczestniczył biskup diecezji toruńskiej Wiesław Śmigiel, klerycy Wyższego Seminarium Duchownego, siostry elżbietanki i pasterki oraz wierni świeccy.
    W homilii pasterz zwrócił uwagę na podwójny testament Jezusa, pozostawiony podczas Ostatniej Wieczerzy: Eucharystię oraz pokorną służbę. „Kościół nie może żyć bez Eucharystii. Tę prawdę lepiej sobie uświadamiamy właśnie w trudnym czasie pandemii, kiedy istnieją normy ograniczające w niej uczestnictwo. Dziękujmy dzisiaj nade wszystko za ten wielki dar Bożej miłości”. Wymieniając osoby, które naśladowały Jezusa w pokornej służbie, jak brat Albert Chmielowski, Matka Teresa, czy bliski sercom diecezjan bł. Stefan Wincenty Frelichowski, zauważył, że do tego, by służyć innym, „nie trzeba być bogatym, uczonym, ne trzeba być miss uniwersum. Wystarczy mieć Jezusowego ducha i naśladować Jego Serce”. Pytał również retorycznie: „Co pozostawili po sobie ci, którzy odrzucili wezwanie Chrystusa "Miłujcie się wzajemnie, jak Ja was umiłowałem"?  Wyobraźmy sobie  świat bez tego testamentu, świat, w którym rządzi siła pięści, kto jest silniejszy, ten zdobywa władzę i sprawuje ją zbrojnie, słabi muszą umierać, pokonani nie mają na co liczyć”. Biskup Suski zaznaczył jednak, że Chrystus zapisał swój testament nie na papirusie, ale w sercach uczniów. Każdy chrześcijanin jest wezwany do tego, by być przekazicielem ostatniej woli Zbawiciela. „Siła tego testamentu jest tak wielka, że powraca każdego dnia w życiu Kościoła - w Eucharystii. Testament Jezusa jest przekazywany z rąk do rąk, z pokolenia na pokolenie, z serca do serca i będzie przekazywany do końca dziejów świata”.
    Ze względu na obostrzenia epidemiczne nie odbył się dzisiaj obrzęd umywania nóg.
    Liturgię uświetnił śpiewem chór katedralny – Schola Cathedralis Thorunensis.
rc/Toruń/KAI

Fot. Renata Czerwińska