W dzień św. Walentego już od wczesnych godzin rannych wierni obchodzą ze świecami ołtarz św. Walentego odmawiając litanię do patrona chorych.

„Kult św. Walentego z Rzymu rozpowszechnił się z Rzymu do wielu krajów europejskich, a nawet na kontynent amerykański.  Święty ten był człowiekiem silnego charakteru i mocnej wiary. Człowiek mocny, to nie siła pięści, czy rozpychanie się łokciami. Według Ewangelii to ten, który dźwignie swój krzyż i naśladuje Chrystusa. Krzyż w naszym życiu ma wiele imion. Krzyż to cierpienie, choroba, kalectwo, brak zdolności, złe warunki materialne. Krzyżem mogą też być ludzie, których spotykamy w naszym życiu. Ludzie słabi łatwo kapitulują przed krzyżem. Niektórzy usiłują się tych kłopotów pozbyć. Przerzucają ten krzyż na inne osoby, rodzinę, sąsiadów. Uciekają w narkotyki, alkohol i swobodę obyczajów. Ale czy  jest im lżej?. Chrystus chce nas nauczyć mocy w przeciwnościach. Trzeba  odejść od tego co jest przyjemne, do tego co jest szlachetne. My chrześcijanie chlubimy się tą mądrością. Święty Walenty jest wzorem ciągle żywym i aktualnym, byśmy brali krzyż na ramiona i naśladowali Chrystusa Mógł Walenty, mogę i ja!” – powiedział podczas homilii Biskup Andrzej.

Podczas Eucharystii modlono się również za zmarłych kanoników Kapituły Chełmżyńskiej, w intencji pielgrzymów oraz o nowe powołania kapłańskie i zakonne. Na zakończenie uroczystości przed wystawionym Najświętszym Sakramentem odmówiona została litania do św. Walentego.

                                                                                           

 Wojciech Wichnowski