Boże Ciało w Toruniu
- Dzisiejsza procesja symbolizuje nasze życie, nasze wędrowanie, które zawsze powinno odbywać się z Jezusem - mówił bp Wiesław Śmigiel podczas Mszy św. w toruńskiej katedrze w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.
W uroczystości wzięli udział kapłani, klerycy Wyższego Seminarium Duchownego, siostry zakonne, dzieci pierwszokomunijne, a także licznie zgromadzeni wierni.
Pasterz podkreślił, że przeżywana dziś uroczystość uświadamia nam, że Bóg jest bliski ludzkim sprawom.
- Wychodzimy na ulicę Starego Miasta z Jezusem Eucharystycznym, aby wyznać, że zapraszamy go do naszych domów, do naszych mieszkań. Boże Ciało uczy nas wdzięczności za Bożą miłość, uczy wspólnoty z Nim, ale też braterskiej wspólnoty sióstr i braci w wierze – zaznaczył biskup Wiesław.
W homilii Pasterz zauważył, że w I wiekach Kościoła dla chrześcijan oczywistym była wiara w realną obecność Pana Jezusa. - Nie było potrzeby, aby specjalnie manifestować kult Eucharystii poza Mszą Świętą. Jeśli przechowywano Pana Jezusa w świątyniach, to dlatego, aby podzielić się Nim z chorymi. Zawsze mógł się ktoś znaleźć w niebezpieczeństwie śmierci lub dostać się do więzienia z powodu prześladowań. Wówczas Eucharystia była dla nich pokarmem -dodał.
Biskup wspomniał także o herezjach, które pojawiały się przestrzeni lat, a które podważały realną obecność Jezusa w Eucharystii. - Ludzie zaczęli podzielać herezje, które się pojawiały, a Kościół szukał na to odpowiedzi. W XIII wieku odpowiedzią stała się procesja Bożego Ciała, uroczyste wyjście na ulice, aby pokazać, że czcimy Pana Jezusa i wierzymy głęboko w Jego obecność – mówił bp Śmigiel.
Biskup Wiesław zwrócił uwagę, że dzisiejsza Ewangelia przypomina o przygotowaniach i samej Ostatniej Wieczerzy. - Jezus na punkt kulminacyjny swojej misji wybrał wielkie święto, które upamiętniało wyjście z Egiptu. Tak jak Bóg przez Mojżesza wyprowadził Izraelitów z niewoli, tak Jezus przez miłość, przez krzyż wyprowadza ludzi z niewoli grzechu i zaprasza do wędrówki – akcentował hierarcha.
Pasterz podkreślił także znaczenie wspólnego posiłku w świecie biblijnym. - We wspólnocie stołu znajdujemy znak przymierza pomiędzy Bogiem, a człowiekiem. Spożywając jeden chleb stajemy się jednym ciałem, prawdziwym Kościołem. Jezus zaprasza nas, abyśmy dzisiaj byli razem pomimo różnic, które są między nami – mówił.
Na koniec biskup dodał - Podczas każdej Mszy Świętej sprawowanej w obrządku rzymskim Kościół Katolicki celebruje piękną liturgię, w której kapłan odłamuje małą cząstkę konsekrowanej hostii i upuszcza ją do kielicha, konsekrowanego wina. Nie są wówczas wypowiadane żadne słowa, łatwo to przeoczyć, to obowiązek kapłana. Jednak jest to działanie niezwykle symboliczne.
Procesja eucharystyczna z towarzyszeniem orkiestry wojskowej z Torunia przeszła do 4 kościołów stacyjnych: Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Ducha Świętego, św. Jakuba oraz św. Katarzyny. W kościele garnizonowym hierarcha toruński podziękował wszystkim uczestnikom procesji – Niech to wydarzenie umocni w nas w wierze, że Pan Jezus to Bóg, który obecny jest w naszej codzienności.
ap/Toruń/KAI
Pasterz podkreślił, że przeżywana dziś uroczystość uświadamia nam, że Bóg jest bliski ludzkim sprawom.
- Wychodzimy na ulicę Starego Miasta z Jezusem Eucharystycznym, aby wyznać, że zapraszamy go do naszych domów, do naszych mieszkań. Boże Ciało uczy nas wdzięczności za Bożą miłość, uczy wspólnoty z Nim, ale też braterskiej wspólnoty sióstr i braci w wierze – zaznaczył biskup Wiesław.
W homilii Pasterz zauważył, że w I wiekach Kościoła dla chrześcijan oczywistym była wiara w realną obecność Pana Jezusa. - Nie było potrzeby, aby specjalnie manifestować kult Eucharystii poza Mszą Świętą. Jeśli przechowywano Pana Jezusa w świątyniach, to dlatego, aby podzielić się Nim z chorymi. Zawsze mógł się ktoś znaleźć w niebezpieczeństwie śmierci lub dostać się do więzienia z powodu prześladowań. Wówczas Eucharystia była dla nich pokarmem -dodał.
Biskup wspomniał także o herezjach, które pojawiały się przestrzeni lat, a które podważały realną obecność Jezusa w Eucharystii. - Ludzie zaczęli podzielać herezje, które się pojawiały, a Kościół szukał na to odpowiedzi. W XIII wieku odpowiedzią stała się procesja Bożego Ciała, uroczyste wyjście na ulice, aby pokazać, że czcimy Pana Jezusa i wierzymy głęboko w Jego obecność – mówił bp Śmigiel.
Biskup Wiesław zwrócił uwagę, że dzisiejsza Ewangelia przypomina o przygotowaniach i samej Ostatniej Wieczerzy. - Jezus na punkt kulminacyjny swojej misji wybrał wielkie święto, które upamiętniało wyjście z Egiptu. Tak jak Bóg przez Mojżesza wyprowadził Izraelitów z niewoli, tak Jezus przez miłość, przez krzyż wyprowadza ludzi z niewoli grzechu i zaprasza do wędrówki – akcentował hierarcha.
Pasterz podkreślił także znaczenie wspólnego posiłku w świecie biblijnym. - We wspólnocie stołu znajdujemy znak przymierza pomiędzy Bogiem, a człowiekiem. Spożywając jeden chleb stajemy się jednym ciałem, prawdziwym Kościołem. Jezus zaprasza nas, abyśmy dzisiaj byli razem pomimo różnic, które są między nami – mówił.
Na koniec biskup dodał - Podczas każdej Mszy Świętej sprawowanej w obrządku rzymskim Kościół Katolicki celebruje piękną liturgię, w której kapłan odłamuje małą cząstkę konsekrowanej hostii i upuszcza ją do kielicha, konsekrowanego wina. Nie są wówczas wypowiadane żadne słowa, łatwo to przeoczyć, to obowiązek kapłana. Jednak jest to działanie niezwykle symboliczne.
Procesja eucharystyczna z towarzyszeniem orkiestry wojskowej z Torunia przeszła do 4 kościołów stacyjnych: Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Ducha Świętego, św. Jakuba oraz św. Katarzyny. W kościele garnizonowym hierarcha toruński podziękował wszystkim uczestnikom procesji – Niech to wydarzenie umocni w nas w wierze, że Pan Jezus to Bóg, który obecny jest w naszej codzienności.
ap/Toruń/KAI