Słoneczne Ujanowice
Dzieci tradycyjnie odwiedziły Zakopane. Udały się do świątyni Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach, gdzie modliły się w intencji kanonizacji Jana Pawła II. Były także na Gubałówce, by stamtąd podziwiać panoramę Tatr, odwiedziły Krupówki, podziwiały skocznie narciarskie czyli miejsce niedawnych triumfów Adama Małysza. Jak co roku odwiedziły też Kraków. Skorzystały z atrakcji w Parku Wodnym, podziwiały krakowskie zabytki. Głęboko przeżyły pobyt w kościele Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach; po chwilach rozrywki na basenie widać było skupienie na ich twarzach i czuło się ducha modlitwy. W tych miejscach byliśmy zgodnie z coroczna tradycją. Po raz pierwszy natomiast dzieci odwiedziły Szczyrzec z opactwem cystersów, dokąd w XIII wieku zakonnicy zostali sprowadzeni z Jędrzejowa, kolebki cystersów w Polsce. Tam turyści z Torunia obejrzeli ciekawe muzeum klasztorne i modlili się przed cudownym obrazem Matki Bożej Szczyrzyckiej. W dniu św. Krzysztofa odwiedziliśmy też ołtarz papieski w Starym Sączu.
Nie tylko domy modlitwy były celem naszych wakacyjnych wędrówek. Niedaleko Szczyrzyca znajduje się wioska indiańska, gdzie poznaliśmy kulturę Indian Ameryki Północnej oraz zbiór instrumentów muzycznych z wszystkich kontynentów. Byliśmy też na ranczo ekologicznym. Tam dzieci mogły postrzelać z łuku do tarczy, jeździć samochodzikiem, wspinać się po linach, dosiadały też koni i prezentowały swoje umiejętności jeździeckie. Młodsze wędrowały po rurze-tunelu, hasały po suchym basenie z kulami, bawiły się na huśtawkach. Nie można też nie wspomnieć o tradycyjnych odwiedzinach w „Rabkolandzie” czyli w Parku Rozrywki w Rabce, byliśmy też w Krynicy, gdzie podróżowaliśmy kolejką gondolową, degustowaliśmy tamtejszą wodę mineralną i podziwialiśmy piękne miasto i okolice.
Wypoczywając w gościnnych Ujanowicach codziennie realizowaliśmy program terapeutyczny z podziałem na grupy wiekowe. Wychowawcy uczyli dzieci atrakcyjnie spędzać wolny czas, poruszać się bezpiecznie, unikać alkoholu, narkotyków i innych środków zmieniających świadomość. Na wiele takich niebezpieczeństw są one bowiem narażone w Toruniu, czasem niestety także w swoich rodzinach. Przy pomocy bajkoterapii i metod wychowawczych Weroniki Sherborne, uczono dzieci asertywności i twórczego myślenia. Były też dyskoteki, zabawy sportowe i rekreacyjne.
Ponieważ nasi podopieczni to w większości dzieci z rodzin ubogich i patologicznych, dbaliśmy o ich zdrowe i kaloryczne pożywienie przez te wszystkie dni. Kolonijna kadra i dyrektor oratorium, ks. Józef Gibała, dbali o to, aby każde dziecko czuło się kochane, ważne i bezpieczne. Chyba nam się to udało, bo po powrocie z kolonii dzieci zgodnie stwierdziły, że chcą tam znowu pojechać. Pragniemy serdeczne podziękować wszystkim, którzy nam pomogli, a byli to sponsorzy oraz Kuratorium Oświaty w Bydgoszczy, Urząd Miasta Torunia, Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej i Wojewoda Kujawsko-Pomorski.
Anna Lewandowska