Siostra Judyta Pudełko poprowadziła wykład o „Nadziei w Biblii”. Wydarzenie w Duszpasterstwie Akademickim „Studnia” przyciągnęło uwagę zarówno studentów, jak i osób starszych.
– Warto zwrócić uwagę, czy nie mamy skłonności do postrzegania tej obietnicy jako małego optymizmu, wyrażającego się w słowach „jakoś to będzie” – powiedziała o nadziei Siostra J. Pudełko.

Uczestnicy dowiedzieli się, że nadzieja – jedna z cnót teologalnych, to szerokie pojęcie, tajemnica, która pokrzepia i daje schronienie. Pomaga przejść trudne chwile, ale w szczególności zapowiada życie po śmierci. Jednak nie zawsze tak było!

W czasach Starego Testamentu po ostatnim tchnieniu czekał na ludzi Szeol – kraina umarłych, bez pełnego obcowania z Bogiem. Jednym słowem: niezbyt ciekawe miejsce. Jednak, jak wspomniała siostra Judyta Pudełko, król Dawid wyraził wiarę w zmianę tego stanu w jednym z psalmów: „Dlatego się cieszy moje serce, dusza raduje, a ciało moje będzie spoczywać z ufnością, bo nie pozostawisz mojej duszy w Szeolu i nie dozwolisz, by wierny Tobie zaznał grobu” (Ps 16,9-10).
Zapowiedź tę spełnił Jezus Chrystus, który otworzył „wiernemu” drogę do nieba. Oprócz ogromnej obietnicy zmartwychwstania, odczytać tu można coś jeszcze. Król Dawid, mimo proroczych słów, dopiero po śmierci doczekał się ich spełnienia. Prelegentka przytoczyła również przykład Abrahama, którego nadzieja na bycie ojcem wielu narodów wypełnia się do dziś – jesteśmy dziećmi Abrahama, nie etnicznie, lecz duchowo, mając za ojca tego, który uwierzył w Boga i był Mu posłuszny.
Nadziei towarzyszy więc pokora i ufność. Ci, którzy otwierają na Boga swoje serce, obdarzani są pokojem. Codzienne przyjmowanie tego daru pomaga być sprawczym, wiernym i ukierunkowanym na wartości.

Możemy przyjmować nadzieję i nieść ją dalej. Papież Franciszek wyznaczył jubileuszowy rok 2025 jako „Rok Pielgrzymów Nadziei” – to dobra okazja do dzielenia się nią: nadzieją na zbawienie. Perspektywa „czegoś po śmierci” sprawia, że człowiek skupia się na uświęcaniu swojego życia, a trudności są pomocą w kształtowaniu siebie.
Siostra J. Pudełko wspomniała, że Słowo Boże wzrasta razem z człowiekiem, jego doświadczeniami, wiedzą i otwartością, a Bóg – jako bardzo pokorny – nie narzuca się: „Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał,a on ze Mną” (Ap 3, 20). Warto więc rozwijać się w wierze, by z „jakoś to będzie” dążyć do głębszego poznania Boga. Pomóc w tym mogą spotkania takie jak to – z siostrą Judytą Pudełko na DM-kach w DAStudnia.

Michał Nelke