2026-03-04
3 marca odbyło się kolejne spotkanie w ramach „Wieczorów u św. Antoniego”. Gościem wydarzenia był biskup Józef Szamocki, który podjął temat: „Adoracja Najświętszego Sakramentu źródłem życia”.
Biskup podzielił swoje rozważania na dwie zasadnicze części.
1. „Aby powrócić i adorować” – skąd powrócić?
To pytanie prowadziło nas do osobistego rachunku sumienia. Jeśli przeżyliśmy rekolekcje, odpust, spowiedź, jubileusz – jeśli doświadczyliśmy Bożego Miłosierdzia – to znaczy, że zapragnęliśmy bliskości Boga. Co dalej? Nie możemy wracać na „stare tory”. Potrzebna jest tęsknota za Bogiem i konkretna decyzja, by nie utracić tej relacji. Adoracja nie jest dodatkiem do wiary – jest powrotem do Źródła.
2. Adoracja w kontekście naszych czasów
Biskup Szamocki zwrócił uwagę na znak współczesności: ludzie coraz więcej czasu „adorują” smartfony. Relacje przenoszą się do świata wirtualnego. Słabną więzi rodzinne i międzyludzkie, a wraz z nimi często także relacja z Bogiem. Tymczasem – jak zauważają nawet osoby dalekie od Kościoła – potrzebny jest powrót do duchowości. Nie zaczyna się on jednak od relacji międzyludzkich, lecz od osobowej relacji z Bogiem. Dopiero ona otwiera nas prawdziwie na drugiego człowieka. W swoim świadectwie biskup przywołał doświadczenia z Rzymu z czasów pontyfikatu św. Jana Pawła II. Podczas przygotowań do Roku Jubileuszowego w Watykanie kapłani z całego świata trwali na adoracji w ciszy. Szczególnie poruszające były słowa św. Matki Teresy z Kalkuty, która podkreślała, że bez „podłączenia do Źródła” – jak do akumulatora – nie da się wytrwać w owocnym działaniu. Siostry z jej zgromadzenia nie podejmują posługi, jeśli wcześniej nie uczestniczą w Eucharystii i nie trwają na adoracji.
Wspomniany został również list apostolski "Mane nobiscum Domine", napisany przez Jana Pawła II pod koniec jego pontyfikatu – jako wezwanie, by Kościół trwał przy Chrystusie Eucharystycznym. Na zakończenie padło bardzo konkretne zaproszenie: - Choćby 15–20 minut dziennie. Wejdź do kościoła. Zatrzymaj się. Pozwól Bogu uporządkować życie, bo jeśli najpierw będzie relacja z Bogiem – On sam zatroszczy się o resztę.
Dziękujemy za wspólny wieczór modlitwy i refleksji. Do zobaczenia na kolejnych „Wieczorach u św. Antoniego”.
Jacek Bilski
1. „Aby powrócić i adorować” – skąd powrócić?
To pytanie prowadziło nas do osobistego rachunku sumienia. Jeśli przeżyliśmy rekolekcje, odpust, spowiedź, jubileusz – jeśli doświadczyliśmy Bożego Miłosierdzia – to znaczy, że zapragnęliśmy bliskości Boga. Co dalej? Nie możemy wracać na „stare tory”. Potrzebna jest tęsknota za Bogiem i konkretna decyzja, by nie utracić tej relacji. Adoracja nie jest dodatkiem do wiary – jest powrotem do Źródła.
2. Adoracja w kontekście naszych czasów
Biskup Szamocki zwrócił uwagę na znak współczesności: ludzie coraz więcej czasu „adorują” smartfony. Relacje przenoszą się do świata wirtualnego. Słabną więzi rodzinne i międzyludzkie, a wraz z nimi często także relacja z Bogiem. Tymczasem – jak zauważają nawet osoby dalekie od Kościoła – potrzebny jest powrót do duchowości. Nie zaczyna się on jednak od relacji międzyludzkich, lecz od osobowej relacji z Bogiem. Dopiero ona otwiera nas prawdziwie na drugiego człowieka. W swoim świadectwie biskup przywołał doświadczenia z Rzymu z czasów pontyfikatu św. Jana Pawła II. Podczas przygotowań do Roku Jubileuszowego w Watykanie kapłani z całego świata trwali na adoracji w ciszy. Szczególnie poruszające były słowa św. Matki Teresy z Kalkuty, która podkreślała, że bez „podłączenia do Źródła” – jak do akumulatora – nie da się wytrwać w owocnym działaniu. Siostry z jej zgromadzenia nie podejmują posługi, jeśli wcześniej nie uczestniczą w Eucharystii i nie trwają na adoracji.
Wspomniany został również list apostolski "Mane nobiscum Domine", napisany przez Jana Pawła II pod koniec jego pontyfikatu – jako wezwanie, by Kościół trwał przy Chrystusie Eucharystycznym. Na zakończenie padło bardzo konkretne zaproszenie: - Choćby 15–20 minut dziennie. Wejdź do kościoła. Zatrzymaj się. Pozwól Bogu uporządkować życie, bo jeśli najpierw będzie relacja z Bogiem – On sam zatroszczy się o resztę.
Dziękujemy za wspólny wieczór modlitwy i refleksji. Do zobaczenia na kolejnych „Wieczorach u św. Antoniego”.
Jacek Bilski
GALERIA ZDJĘĆ











