Uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela
Eucharystii w intencji miasta i jego mieszkańców przewodniczył i homilię wygłosił bp Arkadiusz Okroj. Mszę św. koncelebrowali również bp Józef Szamocki, biskup senior Andrzej Suski, proboszcz parafii katedralnej ks. prał. Marek Rumiński oraz wielu zaproszonych kapłanów. W świątyni zgromadzili się m.in. proboszcz parafii prawosławnej ks. mitrat Mikołaj Hajduczenia, przedstawiciel Zakonu Bożogrobców, przedstawiciele władz miasta, województwa i samorządu, siostry zakonne oraz wielu wiernych świeckich.
Posługę muzyczną pełnił chór Schola Cathedralis Thorunensis.
We wstępie proboszcz katedry zauważył, że św. Jan Chrzciciel przypomina o pięknie powołania, które każdy człowiek otrzymuje od Boga, „aby je wypełnić wiernie, odważnie i z miłością”. Biskup Arkadiusz Okroj dodał, że „katedra to dla nas ważne miejsce, punkt odniesienia dla naszego miasta, ale i dla tych, którzy tworzą tu żywy Kościół. Chcemy się więc modlić, byśmy umieli odczytać swoją tożsamość, odczytać program, jaki mamy realizować”.
W homilii Ksiądz Biskup przypomniał historię nadania imienia św. Janowi. Choć nadawanie imienia ojca czy dziadka oznaczało szacunek i przynależność do rodu, Elżbieta i Zachariasz wybierają inaczej – chcą podkreślić łaskawość i miłosierdzie samego Boga.
Jan bardzo wcześnie podjął swoje powołanie, misję. Był człowiekiem przełomu. Zapytywany o swoją tożsamość, odpowiedź zaczynał od „ja nie jestem”. Jak zauważył bp Okroj, jako „najpokorniejszy z ludzi, a więc przejrzysty, nie przesłaniający nikogo”, przekierowywał w ten sposób uwagę na Tego, który Jest. Jezus nazwał go największym z proroków, a Jan „rozpoznał istotę Jego posłania – bycie Barankiem Bożym, który gładzi grzechy świata”. „Również nam Jan chce powiedzieć: oto Ten, który bierze na siebie mój grzech, moją winę, moją karę. To bardzo aktualne wezwanie. Podczas każdej Mszy św. widzę Baranka, który umiera zamiast mnie. W Jego ranach widzę mój własny grzech, ale i Jego miłość do mnie, bo to jest Ten, który mnie ocalił. Jan rozpoznał Jezusa i sprawił, że inni dzięki jego świadectwu rozpoznali Mesjasza. To dotyczy także każdego z nas. To jest istotą człowieczeństwa. Niezależnie od tego, co robimy, kim jesteśmy, jesteśmy po to, by rozpoznać przychodzącego Mesjasza”.
Jan też nazywał siebie głosem. Wiedział, że sam dźwięk kiedyś zamilknie, ale głos niesie Słowo. „Mamy nieść innym Chrystusa, to jest nasza misja. Jeśli tego nie zrozumiemy, nasze życie będzie głosem rozpaczy, głosem nieczytelnym. Kiedy rozpoznaję Chrystusa, zaczynam rozumieć swoje istnienie”. W wielu miejscach Ewangelia pokazuje, że ci, którzy rozpoznali Jezusa, odnaleźli też sens własnego życia. To m.in. Mędrcy ze Wschodu, starzec Symeon, Apostołowie, Zacheusz, Bartymeusz, Maria Magdalena, Samarytanka, Dobry Łotr, rzymski setnik. Prekursorem tych, którzy rozpoznali Jezusa i Jego misję, był jednak Jan Chrzciciel.
Zwracając się do zebranych w katedrze Biskup zauważył, że zapewne wielu z nich przeżyło taki moment w życiu, w którym nabrało ono sensu. „Osobiste spotkanie z Jezusem zawsze jest przełomem w życiu, bo rodzi żywą wiarę, duchowość, czyli miłość. Miłość zaś zmienia życie”. Jezus fascynuje, także dlatego, że mówi i działa z mocą. I my jako ci, którzy Go rozpoznali, mamy działać jako ci, którzy mają władzę, to znaczy – odpowiedzialnie. Zadanie chrześcijanina to panowanie nad sobą i nad otaczającymi go rzeczami.
W święto patronalne Jana Chrzciciela modlimy się nie tylko w intencji tej parafii, ale też za nasze miasto. Toruń przyciąga ludzi nauki, kultury, turystów. Jak zauważył Ksiądz Biskup, „Toruń może być miastem, w którym ludzie rozpoznają Jezusa”. W pięknie architektury, pięknie liturgii – ale też poprzez mieszkańców, którzy spotkali Go na swojej drodze. „Módlmy się, byśmy byli ludźmi panującymi nad sobą, nad tym, co mówimy, co myślimy, co robimy, którzy panują nad światem rzeczy i nie pozwalają, by świat zapanował nad nimi. Pragniemy być tymi, którzy spotkali Jezusa, przeżyli doświadczenie żywej wiary i zafascynowali się Nim, którzy nie przesłaniają Go sobą, lecz pozwalają, by inni mogli Go przez nich zobaczyć. Prośmy, by Jezus uzdolnił nas do dawania świadectwa. Niech oręduje za nami Jan Chrzciciel”.
Po Mszy św. w katedrze odbył się koncert Toruńskiej Orkiestry Symfonicznej, której towarzyszyły chóry akademickie UKW w Bydgoszczy i UMK w Toruniu.
rc/Toruń/KAI
Fot. Renata Czerwińska