Kleryk, tak jak każdy, kto pragnie naśladować Chrystusa, uczy się kochać, czyli dawać siebie Bogu i ludziom, bo przecież „radosnego dawcę miłuje Bóg” (2 Kor 9,7). Jednak aby dawać, trzeba mieć. Każdy więc dzień w Seminarium jest czasem przebywania w „złotej komnacie”, a nasi przełożeni starannie dbają o to, by była ona zawsze pełna. Ci z braci, którzy sporo już zaczerpnęli, stają się także tymi, którzy rozdają. Zdarza się więc, że czasami musimy wybierać, który z wartościowych przedmiotów chcemy ze sobą zabrać, a z którego rezygnujemy. A tymi kosztownościami są najróżniejsze nauki, praktyki i spotkania. Wszystko dawane nam po to, byśmy sami potrafili dawać i ubogacać. By jednak nie pozostać w sferze ogólności, opiszę kilka z nich.

Ostatnio zaproponowano nam udział w warsztatach o gniewie. Człowiek głoszący Ewangelię „w porę i nie w porę” (2 Tm 4,2) skazany jest na napotykanie ludzi, którzy właśnie gniew obiorą za oręż do „dyskusji”. Co więcej, powinien nauczyć się jak ukierunkowywać własny gniew, aby nie był on dla niego i innych siłą destrukcyjną, ale budującą. Stąd mieliśmy okazję uczyć się emocje rozpoznawać i nazywać, rozumieć ich znaczenie i rolę oraz korzystać z ich siły dla dobra własnego i innych.

Kilku moich braci wybrało jako śródroczną praktykę pomoc chorym dzieciom w hospicjum „Nadzieja”. Usługiwanie niepełnosprawnym i chorym jest piękną szkołą miłości. Opiekun - zwłaszcza dopiero początkujący - zmuszony jest przełamywać swoje wewnętrzne bariery wstydu i skrępowania. I choć to on jest zdrowszy, „doskonalszy”, w rzeczywistości uniżając się, ma okazję też uczyć się: wrażliwości, pokory i miłosierdzia. W ten sposób realizuje też Chrystusową naukę: „kto chce być między wami wielki, niech będzie waszym sługą”(Mk 10,43).

Inną z oferowanych praktyk, wybraną i przeze mnie, jest „Wędka” – stowarzyszenie, które oferuje dzieciom twórcze spędzanie wolnego czasu w zamian za propozycje zdemoralizowanej ulicy. Wolontariusze tam działający, a w tym klerycy, muszą wykazać się niemałą kreatywnością, by dzieci i młodzież nie zniechęciły się i nie wybrały destrukcyjnej oferty świata. Klerycy muszą być więc „roztropni jak węże, a niewinni jak gołębie” (Mt 10,16). Wychowywanie do wiary i unikania grzechu musi być umiejętnie przedstawione, aby nie wydało się dzieciom nudne i bezwartościowe. By jednak było nauczaniem Ewangelicznym, nie może być pozbawione niewinnego, czyli świętego postępowania.

Opisane przeze mnie przykłady są jedynie trzema z wielu innych drogocennych przedmiotów znajdujących się na półkach „złotej komnaty”. Nasze codzienne życie przeplatane jest uniwersyteckimi wykładami, nauką, różnego rodzaju modlitwami, rozmowami, spotkaniami i pracą: zarówno naukową, jak i fizyczną. Wszystko po to, byśmy mieli odpowiednie umiejętności oraz najlepsze warunki do wcielania w życie nauk, które pozostawił nam Chrystus. Chcemy tak żyć, ponieważ ten, kto zachowuje Boże przykazania, kocha Boga (por. J 14, 21). A każda, choćby najmniejsza Jego wskazówka, ma swoje źródło właśnie w najważniejszym przykazaniu: Kochaj Boga ze wszystkich swoich sił!

kl. Witold

Jeśli chcesz wejść do owej Komnaty, by przyjrzeć się życiu kleryków i poznać codzienne życie seminaryjne oraz trwać na wspólnej modlitwie to zapraszamy na rekolekcje dla młodzieży męskiej do naszego seminarium.

Rekolekcje dla młodzieży ponadgimnazjalnej odbędą się w dniach 28-31 stycznia br. w Wyższym Seminarium Duchownym w Toruniu. 

Prosimy o zabranie Pisma świętego, przyborów toaletowych, śpiwora oraz stroju sportowego. Udział w rekolekcjach jest bezpłatny. 

Zajęcia rozpoczną się w czwartek kolacją o godz. 19, a zakończą niedzielnym obiadem o godz. 12:30.
W programie przewidziano czas na modlitwę osobistą i wspólnotową, konferencje, indywidualne rozmowy i aktywności rekreacyjne. 
 
Zgłoszenia przyjmowane są do 25 stycznia pod nr tel. (56) 658 46 05 (furta WSD) lub mailowo: ks.andrzej.kowalski@wp.pl