Diecezja Toruńska

Diecezja Toruńska

Sługa Boży ks. Paweł Prabucki (1893–1942)

W drugiej grupie polskich męczenników z okresu drugiej wojny światowej, których proces wynoszenia na ołtarze rozpoczął się w 1994 r., spotykamy między innymi proboszcza z podtoruńskiego Gostkowa, ks. Pawła Prabuckiego. Przysługuje już mu tytuł Sługi Bożego. 17 września 2003 r. w Warszawie przeprowadzono pierwszą sesję procesu beatyfikacyjnego przywołanej grupy osób. 22 maja 2011 r. w Pelplinie zakończył się etap diecezjalny procesu, a następnie dokumenty przesłano do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Rzymie. Postulatorem w procesie jest ks. Dariusz Drążek z diecezji pelplińskiej. Oficjalny tytuł podjętego procesu beatyfikacyjnego brzmi: Sprawa Pelplińska o beatyfikacji, czyli deklaracji męczeństwa Sług Bożych Henryka Szumana, kapłana diecezjalnego i 121 towarzyszy, kapłanów diecezjalnych, zakonników i zakonnic, oraz wiernych świeckich mężczyzn i kobiet, którzy, jak się mniema, zostali zabici z powodu nienawiści do wiary.

 

Pochodzenie, edukacja, pierwsza wojna światowa 


Urodził się 3 września 1893 r. w Iwicznie, miejscowości położonej między Czerskiem i Starogardem, w powiecie starogardzkim. Rodzicami przyszłego kapłana byli Paweł i Marianna z domu Jabłonka, którzy doczekali się oni narodzin dwóch córek i siedmiu synów, z których aż trzech zostało kapłanami, poza Pawłem byli to jeszcze dwaj jego młodsi bracia: Alojzy (1896–1942) oraz Bolesław (1902–1942).
Edukację rozpoczął w szkole powszechnej w Iwicznie, następnie w latach 1905–1912 kontynuował ją w progimnazjum Collegium Marianum w Pelplinie. W latach 1912–1914 uczył się w gimnazjum klasycznym w Chojnicach, gdzie w sierpniu 1914 r. zdał maturę. W maju 1915 r. został wcielony do armii pruskiej, został wysłany na front zachodni, gdzie walczył jako artylerzysta, został ranny. Brał udział w ciężkich walkach pod Cambrai (1917 r.), St. Quentin (1918 rok) oraz Douaumont. Został odznaczony Krzyżem Żelaznym I i II klasy. Zwolniony z wojska pruskiego 5 stycznia 1919 r. w stopniu podporucznika. Po powrocie do domu wstąpił na krótki czas do wojska polskiego. 

 

Seminarium i pierwsze lata kapłaństwa


11 maja 1919 r. przekroczył próg seminarium duchownego diecezji chełmińskiej w Pelplinie. Kiedy latem 1920 r. wojska bolszewickie podchodziły pod Warszawę, wstąpił ochotniczo do wojska. Zwycięstwo nad bolszewikami sprawiło, że jesienią 1920 r. powrócił do seminarium i kontynuował formację do kapłaństwa. 
Diakon Paweł Prabucki święcenia kapłańskie przyjął w Pelplinie 17 czerwca 1923 r. Pierwszą placówką duszpasterską ks. Pawła była parafia Podwyższenia Krzyża Świętego w Tczewie. Posługiwał w niej jako wikariusz do 1925 r. Po śmierci proboszcza ks. Roberta Sawickiego (zmarł 17 maja 1925 roku) pełnił funkcje administratora tejże parafii. Był także prefektem w Państwowej Szkole Morskiej. W czerwcu 1927 r. został mianowany administratorem parafii w Lignowach Szlacheckich. 

 

Duszpasterz parafii w Gostkowie


Z dniem 1 października 1927 r. został ustanowiony proboszczem (a dokładnie kuratusem) parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gostkowie (do tej pory była to filia parafii w Papowie Toruńskim). Przystąpił bardzo energicznie do budowania wspólnoty parafialnej. Mocny akcent postawił na katechizację dorosłych oraz dzieci. Tych pierwszych zapraszał do świątyni w niedzielne popołudnie, aby uczestniczyli w nieszporach oraz wysłuchali przygotowanej dla nich specjalnej katechezy. Ksiądz Paweł dużo czasu poświęcał na przygotowanie dzieci do przyjęcia Pierwszej Komunii św. Już w 1929 r. parafia przeżywała wyjątkowy czas, jakim były misje święte. W trakcie ich trwania zawierzył wspólnotę parafialną Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Założył kilka grup i stowarzyszeń, np.: Towarzystwo Śpiewu pw. św. Cecylii, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej i Żeńskiej, Akcję Katolicką, Konferencję Pań św. Wincentego à Paulo, w czasie kryzysu ekonomicznego Parafialny Komitet Bezrobocia.
Dużą uwagę przykładał do propagowania czytelnictwa prasy katolickiej. Widział w niej pomoc w formowaniu swoich parafian. Z Krakowa sprowadzał wydawany przez jezuitów miesięcznik „Posłaniec Serca Jezusowego”, natomiast w Poznaniu zamawiał tygodnik „Przewodnik Katolicki”. Włączył parafię do diecezjalnej akcji misyjnej. Wyremontował kościół, a w 1932 r. wybudował Dom Katolicki, który stał się miejscem spotkań i formacji członków grup parafialnych.

 

Początek wojny i aresztowanie

     
Po otrzymaniu święceń kapłańskich został wpisany na listę kapelanów rezerwy Wojska Polskiego. Podczas mobilizacji wojska latem 1939 r. otrzymał powołanie na kapelana w randze majora. Brał udział w kampanii wrześniowej, pod Skierniewicami dostał się na kilka dni do niewoli. Po zwolnieniu wrócił do Gostkowa. 
Nie cieszył się jednak długo wolnością. Został aresztowany przez Niemców 17 października 1939 r. podczas masowych zatrzymań mieszkańców, w tym duchowieństwa, Torunia oraz powiatu toruńskiego. Osadzono go w Forcie VII w Toruniu. Ze względu na wojskowe zasługi podczas pierwszej wojny światowej, niemieckie władze Fortu uczyniły go przedstawicielem księży. Dzięki temu mógł być wielokrotnie przy bramie fortecznej, gdzie miał możliwość kontaktu z rodzinami uwięzionych. Około 20 grudnia 1939 r. został zwolniony i powrócił do parafii. Posługiwał w niej jednak tylko niecały miesiąc.
Został ponownie aresztowany 15 stycznia 1940 r. Przewieziono go do obozu przejściowego w Gdańsku, który został zorganizowany w dzielnicy Nowy Port. Po kilku dniach trafił do położonego nad Mierzeją Wiślaną obozu w miejscowości Stutthof. Do obozu trafili także dwaj młodsi bracia ks. Pawła, także kapłani: ks. Alojzy i ks. Bolesław. Od 10 kwietnia był przetrzymywany w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen pod Berlinem. Otrzymał tam numer obozowy 23112. 

 

Celebrans obozowych Eucharystii

    
Na skutek różnych nacisków, między innymi ze strony papieża Piusa XII, w obozie w Sachsenchausen wyznaczono miejsce, które przeznaczono na kaplicę. Urządzono ją w obrębie kwarantanny, a dokładnie w miejscu, gdzie były pomieszczenia przeznaczone dla chorych. Oddajmy głos współwięźniowi ks. Henrykowi Malakowi, który tak wspomina: „Pewnego dnia władze obozowe rozpoczynają w tzw. kwarantannie likwidację szpitalika, który oglądał śmierć tylu naszych kolegów i obok którego przechodziliśmy zawsze z drżeniem, jak obok ponurego symbolu śmierci. – Przerabiamy go na kaplicę dla was - komunikują nam więźniowie cieśle i stolarze, których przypędzono z wielkiego obozu do tej pracy. – Ołtarz już gotowy! – wskazują na ogromny ciężki stół. Jest to stół, na którym dokonywano sekcji zwłok oraz ohydnych operacji doświadczalnych. Prawdziwie, stół ofiarny! Istny krwawy ołtarz”. 
Z polecenia władz obozowych proboszczem obozowym (Lagerpfarrer) został ks. Paweł Prabucki. Pierwszą mszę św. odprawił on 6 sierpnia. Od tego momentu przez współwięźniów będzie kojarzony, a po wojnie wspominany, jako kapłan Eucharystii. 
Tak wspominał tą pierwszą msze św. ks. Wojciech Gajdus: „Głosy zachrypłe, nierówne, odwykłe od świętych tych słów; głosy pełne łkania, jak wichry huczące, szumiące, głosy, w których słyszysz cały bezmiar skołatania, wiary, męki i ufnego oddania; głosy tęskne i żarliwe płyną pod strop kaplicy. A serce pełne, najpełniejsze dziękczynienia za to, że nie zostawił Bóg sług swoich bez tej największej, jedynej pociechy. […] Więc to dziś po raz pierwszy zstąpi tu do obozu koncentracyjnego nasz Pan i Brat – Jezus Chrystus. Zstąpi, by tu, gdzie codziennie naigrawają się z Niego i Jego nauki, Jego kapłanów i wyznawców, by na oczach, w myślach i sercach swych wiernych ponowić Swą Ofiarę Krzyża, by ukazać sens cierpienia, sens ofiary, sens śmierci, i by w bezmiar Swej Ofiary podjąć ofiary nasze, nasze cierpienia bóle i krzyż”.
13 grudnia 1940 r. księża, a pośród nich ks. Prabucki, zostali wywiezieni do obozu koncentracyjnego w Dachau. Ksiądz Paweł, za pozwoleniem władz obozowych w Sachsenhausen, mógł zabrać do obozu w Dachau skromne wyposażenie liturgiczne kaplicy.
W Dachau ks. Prabucki otrzymał numer obozowy 22661. Tutaj również, w okresie tzw. przywilejów dla księży, został wyznaczony przez władze obozowe na naczelnego kapelana (Oberprister) kaplicy obozowej, którą urządzono w baraku 26. Pierwsza Eucharystia miała być odprawiona 21 stycznia 1941 r., jednak zabrakło jeszcze komunikantów, ks. Paweł odprawił więc tzw. suchą mszę św. 
Pierwsza msza św., którą sprawował ks. P. Prabucki została odprawiona następnego dnia, czyli 22 stycznia. We wspomnieniach jezuity o. Adama Kozłowieckiego czytamy: „Dziś po raz pierwszy w dziejach obozu w Dachau złożono Bogu najświętszą i najmilszą Mu Ofiarę! W tym miejscu nasiąkniętym krwią pomordowanych! W tym przybytku bluźnierstwa, przekleństwa i nienawiści! Trudno mi zapanować nad sobą; z największym wysiłkiem tłumię cisnące się do oczu łzy; czuję, że dzieje się rzec wielka, której, „oni” nie pojmują! Cud Wszechmocnego, triumf potęgi Bożej nad księciem ciemności i jego sługami! Kaplica w Dachau!... Sami ją zbudowali, wymalowali, urządzili… Niepojęte! I znowu ks. Prabucki czyta słowa Mszy św., jakby wprost dla nas przeznaczone. Msza św. o świętych Męczennikach Wincentym i Anastazym: „Niech jęk pojmanych dojdzie do Ciebie, Panie!” (Ps 79, 11). Wielu w kaplicy płacze. Każdy z nas ma na ręce cząstkę hostii, którą kapłan odprawiający Mszę św. konsekruje. Klerycy i bracia składają swoje cząsteczki na dłoniach stojących obok nich kapłanów”.

 

Poświęcenie, trudności i szykany 

    
Sprawowanie Eucharystii było dla ks. Pawła nie tylko źródłem radości i pokrzepienia, ale niestety także i upokorzenia oraz szykan ze strony esesmanów i blokowych. Odwołajmy się do wspomnień współwięźnia ks. Henryka Malaka: „Dobrze, jeżeli dyżurujący esesman pozwoli na dokończenie Najświętszej Ofiary. Gorzej, gdy znudzony, uzasadniając, że czas już na formowanie oddziałów do apelu, gwizdem przerywa liturgiczną akcję, zachęcając kopnięciami do wychodzenia. Najwięcej i najczęściej obrywa biedny celebrans, ks. Paweł Prabucki; obrywa od esesmana, obrywa od starszego bloku, gdy wybiegłszy ostatni z baraku – kaplicy, dogania nierzadko już maszerujący oddział. – Ty psie! Ty klecho! To było jego, ale i nasze „radosne” dziękczynienie po miłosnym spotkaniu Mistrza u stołu Miłości”. 

 

Śmierć z wycieńczenia

    
Im dłużej przebywał ks. Paweł w obozie, tym bardziej pogarszał się stan jego zdrowia. Szczególnie trudny, od samego początku, był rok 1942. O chorym ks. Pawle napisze w swoich obozowych wspomnieniach biskup Franciszek Korszyński: „W 1942 r., kiedy najbardziej dokuczał nam głód, chorowaliśmy bardzo często na puchlinę. Wycieńczeni, byliśmy spuchnięci do tego stopnia, że nieraz z trudem poznawali nas najbliżsi znajomi; ledwie mogliśmy chodzić. Nawet położenie się do łóżka wymagało nie lada wysiłku. Ks. Paweł Prabucki, proboszcz diecezji chełmińskiej, kładł się w ten sposób, że naprzód kładł jedną ciężką jak bela nogę, a drugą unosił mu kto inny, bo nie mógł jej udźwignąć. Mimo tych wszystkich dolegliwości, mimo nawet wielkich cierpień nie słyszało się szemrania przeciw Panu Bogu i narzekania na ludzi, rzadko kiedy widziało się przygnębienie, a najczęściej pogodę ducha, nawet humor”.
    Ze względu na zły stan zdrowia w lutym 1942 r. ks. Paweł został wpisany na listę więźniów inwalidów. Chociaż udało się go uchronić przed wywiezieniem do zagazowania, to jednak stan jego zdrowia pogarszał z każdym tygodniem. Zmarł z wycieńczenia 30 sierpnia 1942 r. Jego ciało spalono w obozowym krematorium.

 

Pamięć


Po zakończeniu wojny nie zapomniano o ks. Pawle Prabuckim. Pamiętała o nim najbliższa rodzina, współwięźniowie, którzy przeżyli wojnę oraz wierni z parafii w Gostkowie. Współwięźniowie, np. ks. Wojciech Gajdus z Nawry, misjonarz z Afryki kardynał o. Adam Kozłowiecki SJ, biskup Franciszek Korszyński z Włocławka czy arcybiskup Kazimierz Majdański ze Szczecina, przywołali go w swoich wspomnieniach. 
Wyjątkowym miejscem pamięci o ks. Prabuckim jest parafia w Gostkowie. W tej wspólnocie pamiętają o nim szczególnie w kolejne rocznice jego śmierci, a więc każdego roku około daty 30 sierpnia oraz w rocznicę święceń kapłańskich, a więc około daty 17 czerwca. W 1952 r., w 10. rocznicę śmierci męczennika, odsłonięto na zewnętrznej ścianie prezbiterium świątyni tablicę jemu poświęconą. To właśnie przy niej, najczęściej, zatrzymują się mieszkańcy parafii w Gostkowie oraz przybywający goście, aby odmówić modlitwę za ks. Pawła. 18 czerwca 2023 r. bardzo uroczyście obchodzono w parafii 100 rocznicę otrzymania przez ks. Pawła święceń kapłańskich. 
W kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Tczewie w 2007 r., a więc w 65. rocznicę męczeńskiej śmierci, umieszczono tablicę upamiętniającą ks. Pawła Prabuckiego oraz jego braci ks. Alojzego Prabuckiego i ks. Bolesława Prabuckiego.
W 2026 r. Sługa Boży ks. Paweł Prabucki został ogłoszony wraz ze św. Carlo Acutisem patronem Roku Eucharystii obchodzonym w diecezji toruńskiej.
Dk. prof. Waldemar Rozynkowski
Biskupi Diecezji »
Biskup Arkadiusz Okroj

Biskup Diecezjalny

Arkadiusz Okroj
Biskup Józef Szamocki

Biskup Pomocniczy

Józef Szamocki
Biskup Andrzej Wojciech Suski

Biskup Senior

Andrzej Suski
Kalendarz »
MAR
8
Spotkanie Pielgrzymów na Jasnej Górze
Częstochowa
MAR
14
Wielkopostne Dni Skupienia Akcji Katolickiej
WSD w Toruniu
MAR
15
Dzień patronalny w WSD
Wyższe Seminarium Duchowne w Toruniu
MAR
19
Uroczystość św. Józefa
MAR
24
Narodowy Dzień Życia
Zobacz »




© Diecezja Toruńska - Wszelkie prawa zastrzeżone
Zabronione pobieranie i powielanie jakiejkolwiek części portalu
bez uprzednio uzyskanej zgody redakcji.
Informacja Prawna:
Redakcja Portalu:

ks. Przemysław Witkowski
tel. 56 622 35 30
email: redakcja@diecezja-torun.pl
© 2015-2020 Wykonanie Marcin Koźliński / Hosting Twoje-Miasto Sp. z o.o. / SYSPiR CMS