Pogrzeb ks. kan. Franciszka Lisińskiego
6 lutego po długiej i ciężkiej chorobie zmarł ks. kan. Franciszek Lisiński, pochodzący z parafii pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny i bł. ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego w Jastrzębiu.
Na uroczystości pogrzebowe 13 lutego do Redy udało się kilkudziesięciu parafian z Jastrzębia wraz ze swoim pasterzem, ks. kan. Krzysztofem Wojnowskim. Mszę pożegnalną za zmarłego kapłana koncelebrowało grono księży z diecezji toruńskiej, pelplińskiej i gdańskiej, a przewodniczyli jej biskupi gdańscy na czele z abp. Sławojem Leszkiem Głodziem. Poruszającą homilię wygłosił ks. kan. Wojciech Tokarz. Przytaczając życiorys ks. Franciszka, podkreślał jego zasługi. "Odszedł kapłan zawsze uśmiechnięty, który nigdy nie narzekał i nie mówił nigdy nic złego o innych – nikt Go nam nie zastąpi". Nawiązując do przypowieści o talentach podsumował życie zmarłego zdaniem z Ewangelii : "Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!" (Mt 25, 21). Po Mszy świętej kondukt pogrzebowy z licznymi delegacjami i sztandarami przy dźwiękach syren strażackich i dzwonów kościelnych przeszedł przez miasto. Trumna z ciałem ks. Franciszka spoczęła na miejscowym cmentarzu parafialnym przy mogiłach innych duszpasterzy tego kaszubskiego miasteczka. Ksiądz Franciszek na zawsze pozostanie w naszej pamięci jako zatroskany duszpasterz, cierpliwy i gorliwy spowiednik oraz przyjaciel Jastrzębia.
Andrzej Karbowski