Licząca 750 m droga krzyżowa łączy grotę św. Barbary z miejscem straceń z czasu II wojny światowej. 12 belek zostało wyłamanych u samej podstawy, wizerunki Pana Jezusa często rozbite, podobnie numery porządkowe stacji. Jedna pionowa belka ostała się prawdopodobnie ze względu na swoją wyjątkową stabilność; intruzi skupili się w tym przypadku na pozostałych elementach wyposażenia tej stacji. Wygląda to na zaplanowaną akcję.

O sprawie została zawiadomiona policja na okoliczność zniszczenia mienia oraz obrazy uczuć religijnych. Formalnego zgłoszenia dokonały niezależnie dwie osoby, czyli pracownik szkoły leśnej i Maciej Lipiński, wolontariusz z którego inicjatywy powstała Toruńska Golgota. Ponowne osadzenie krzyży utrudnił panujący mróz. Gdy tylko pogoda pozwoli zostaną podjęte prace naprawcze, by przywrócić blask temu miejscu modlitwy.

Warto dodać, że elementy Toruńskiej Golgoty były już wcześniej niszczone, choć nie tak drastycznie. W zamyśle pomysłodawców późniejsze umieszczenie przy każdej stacji wizerunku Chrystusa w formie odlewu oraz poświęcenie całej instalacji przez bp. Wiesława Śmigla w październiku 2020 r. miało uchronić przed zbezczeszczeniem tego wyjątkowego miejsca. Niestety, dla niektórych nie ma świętości. Pozostaje modlić się, aby z tego zła wyrosło teraz już dobro.

Maciej Lipiński