Środa, 17 czerwca 2026

Błogosławiony ks. Stefan Wincenty Frelichowski

Błogosławieni Diecezji Toruńskiej

Bł. ks. Stefan Wincenty Frelichowski

Harcerz, kapłan, kapelan obozowy, męczennik II wojny światowej. Beatyfikowany przez św. Jana Pawła II w Toruniu 7 czerwca 1999 r. 22 lutego 2003 r. ogłoszony patronem polskich harcerzy. Zmarł na tyfus plamisty w obozie koncentracyjnym w Dachau 23 lutego 1945 r.

Portret bł. ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego

Dzieciństwo, harcerstwo i seminarium

Stefan Wincenty Frelichowski urodził się 22 stycznia 1913 roku w Chełmży, syn Ludwika i Marty. Ojciec był właścicielem piekarni. Chrzest przyjął w dawnej katedrze diecezji chełmińskiej pw. Trójcy Świętej. Od 1927 roku był harcerzem i członkiem sodalicji mariańskiej.

W czerwcu 1931 roku ukończył gimnazjum i jesienią tego roku przekroczył próg seminarium duchownego diecezji chełmińskiej w Pelplinie. 14 marca 1937 roku przyjął święcenia kapłańskie z rąk biskupa chełmińskiego Stanisława Wojciecha Okoniewskiego. Na obrazku prymicyjnym umieścił słowa:

Przez krzyż cierpień i życia szarego — z Chrystusem — do chwały zmartwychwstania.

Posługa kapłańska w Toruniu

Przez pierwsze miesiące kapłaństwa posługiwał jako kapelan i sekretarz biskupa chełmińskiego. Od 1 lipca 1938 roku posługiwał jako wikariusz w parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Toruniu.

Jako duszpasterz szczególnie oddał się pracy pośród dzieci i młodzieży szkolnej, zaangażował się także w środowisko harcerskie — gdzie był kapelanem oraz współtworzył kręgi starszoharcerskie.

Aresztowanie i lata obozowe (1939–1945)

Aresztowany w pierwszych dniach wojny — pierwszy raz 11 września 1939 roku (po kilku dniach zwolniony) i ponownie 19 października tego roku. W więzieniach i obozach spędził w sumie przeszło pięć lat, a kapłanem był tylko niecałe osiem lat.

Był więziony kolejno w:

  • Forcie VII w Toruniu,
  • Nowym Porcie w Gdańsku,
  • obozie koncentracyjnym Stutthof,
  • obozie koncentracyjnym Sachsenhausen,
  • obozie koncentracyjnym Dachau.

W miejscach tych dojrzewało i realizowało się jego kapłaństwo. Tam inicjował codzienne modlitwy, przygotowywał potajemne Eucharystie, spowiadał, podtrzymywał na duchu, był przy chorych i umierających. Współwięźniowie wspominali, że patrząc na jego zachowanie w obozach, wydawało im się, że traktował te miejsca jako placówki duszpasterskie, które wyznaczył mu biskup.

Śmierć z wycieńczenia i tyfusu

Zmarł 23 lutego 1945 roku w obozie w Dachau w wyniku zarażenia się tyfusem plamistym od chorych, pośród których przebywał i którym jako kapłan posługiwał w ostatnich godzinach ich życia.

Śmierć ks. Stefana wywołała wśród współwięźniów poruszenie. Mimo że zdołali się oni już przyzwyczaić do odchodzenia kolegów, przyjaciół, współbraci w kapłaństwie, a ich śmierć najczęściej nie robiła już na nich wielkiego wrażenia, to jednak tym razem było inaczej.

Pamiątki i relikwie

Pamięć o ks. Stefanie zaczęła być pielęgnowana już w Dachau, tuż po jego śmierci. Jego najbliżsi przyjaciele — przede wszystkim ks. Bernard Czapliński (1908–1980) oraz ówcześnie jeszcze kleryk werbistów Marian Żelazek (1918–2006) — spisali potajemnie, w latrynie obozowej, wspomnienia o zmarłym.

Stanisław Bieńka, student medycyny, który pracował w obozie przy chorych oraz wywoził ciała zmarłych, zachował fragmenty kości palców ks. Stefana. Jedną cząstkę umieścił w odlanej pośmiertnej masce kapłana, drugą natomiast ukrył w kawałku wapna i schował go w metalowym opakowaniu. Wszystkie te wyjątkowe pamiątki przetrwały i po wojnie trafiły do najbliższej rodziny.

Beatyfikacja i patronat nad harcerstwem

Ksiądz Stefan Wincenty Frelichowski został zaliczony w poczet błogosławionych przez papieża Jana Pawła II podczas pielgrzymki do Torunia 7 czerwca 1999 roku.

22 lutego 2003 roku bł. ks. Stefan został ogłoszony patronem polskich harcerzy.

Dk. prof. Waldemar Rozynkowski

Św. Jan Paweł II o bł. ks. Stefanie Wincentym Frelichowskim

„Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój". Godność tego imienia „błogosławiony" słusznie przysługuje wyniesionemu dziś do chwały ołtarzy ks. Stefanowi Wincentemu Frelichowskiemu. Całe jego życie jest bowiem jakby zwierciadłem, w którym odbija się blask owej Chrystusowej filozofii, wedle której prawdziwe szczęście osiąga ten, kto w zjednoczeniu z Bogiem staje się człowiekiem pokoju, czyni pokój i niesie pokój innym.

Ten toruński kapłan, który pełnił pasterską posługę przez niespełna osiem lat, dał czytelne świadectwo swego oddania Bogu i ludziom. Żyjąc Bogiem, od pierwszych lat kapłaństwa wszedł z bogactwem swojego kapłańskiego charyzmatu wszędzie tam, gdzie trzeba było nieść łaskę zbawienia.

Uczył się tajników ludzkiej duszy i dostosował metody duszpasterskie do potrzeb każdego spotkanego człowieka. Tę sprawność wyniósł z harcerskiej szkoły wrażliwości na potrzeby innych i stale ją rozwijał w duchu przypowieści o dobrym pasterzu, który szuka owiec zaginionych i gotów jest życie dać dla ich ocalenia (por. J 10, 1–21).

Jako kapłan zawsze miał świadomość, że jest świadkiem Wielkiej Sprawy, a równocześnie z głęboką pokorą służył ludziom. Dzięki dobroci, łagodności i cierpliwości pozyskał wielu dla Chrystusa również w tragicznych okolicznościach wojny i okupacji.

— św. Jan Paweł II, Toruń, 7 czerwca 1999 r.

Redakcja portalu

Centrum Medialne
Diecezji Toruńskiej

ks. Przemysław Witkowski
Redaktor naczelny
ul. Łazienna 18
87-100 Toruń